„Jutro Też Jest Dzień” – Poznaj Bohaterów: Karolyna

Wpis celowo został napisany prostym językiem i są w nim emotikonki, a jest tak dlatego, żeby wpis miał formę czegoś w rodzaju samo opisu.

Imię: Czołem :D Jestem Karolyna :** Troche niecodzienne imie co?

Nazwisko: Pawlicka, po mamie. Niezależne kobiety górą ;DD

Przezwiska: Karolcia i Karoślina – od imienia, Karolyna Bapta, Bapta – pseudonim, Pyszczek – od pulchnych policzków xDD Są też mniej lubiane przeze mnie, jak Batta czy Dapta. Jak już pytacie.

Wiek: Nie wiem, czy się ktoś tego spodziewał, ale 15, rocznikowo 16, dokładniej 15,5. Urodziłam się 4 sierpnia.

Wygląd: Ciemne, brązowe włosy trochę powyżej pasa. Wyglądają na krótsze, bo spinam je w kucyk, nie cierpię mieć rozpuszczonych włosów. Moje są przy okazji przetłuszczające się i cienkie. No ale i z nimi da sie zdziałac cuda ;) Mam dość duże, ponoć idealnie zielone oczy, ale brwi mam skośne i przez to podobno wyglądam na osobę wiecznie wkurzoną xDD Ale co ja tam sie przejmuje. Hmmm… Skórę mam jasną. Jestem średnio wysoka i mam tendencję do tycia, ale żeby ktoś nie mówił, że jestem gruba! Ostatnio schudłam pięć kilogramów ;DD Uwielbiam nosić swój top w kolorach USA, przez moich kolegów nazwany „seksówką” (to dlatego, że odkrywa brzuch – jakby ktoś nie ogarniał) i spodnie do kompletu- nawet, jeśli jest krótkie, w tym ubraniu czuję się naprawdę komfortowo!

Styl: Nie lubię ubierać rurek. Wolę krótkie spodenki i topiki odkrywające brzuch ALBO spódniczki przed kolana i golfy (jesienią). Mój styl jest raczej luźny latem i sportowy
jesienią. Zimą noszę po dwie pary rajstop. Nie musicie mi mówić, jestem szalona!!! ;DD Ajjć.!xD

Charakter: Jestem szalona dziewczyna. Mam ogromne poczucie humoru! Kocham się śmiać i opowiadać kawały! Ciepła i towarzyska, nawet zimą. Brzmi to troche jak reklama… xD Nie jestem ani skromna, ani chwalipięta. Olewam obelgi innych. Z trudem przychodzi mi niestety wymienianie swoich wad… No, często fantazjuję i trochę mijam się z prawdą, nie jestem zawsze sprawiedliwa i uczciwa, nerwowość to moje prawie drugie imie ;c Często płaczę. No ale… akceptuję siebie :)

Miejsce zamieszkania: Polska. No… bliżej mi do gór, niż do morza. Ulica Pięciolinii.

Zwierzątko: Mam chomika – to samiczka. Ma na imię Oliwka, po dziewczynie z „Barw Szczęścia”. W stajni mam, a dokładnie ma mój ojciec, konie. Są dwa. Samiec, którego wybieraliśmy dwa lata temu, jest brązowy, fachowo mówiąc kasztanowaty i ma ładne, ciemnoniebieskie oczy. Nie sądzę, żeby były naturalne… Konie mają raczej kolory oczu jak ludzie. Klacz jest srokata, tylko że ma dość dziwnie umieszczone białe łaty: ma na tyłku i na plecach białą, grubą linię, która, schodząc coraz niżej, zamienia się w coraz to mniejsze kropki. Jej oczy z kolei są
normalne, brązowe. Ja nawet jej zazdroszczę tych oczów ;DD Choć lubię moje.

Talenty: Rozweselanie innych. Umiem powiedzieć w śmiesznym tonie nie najbardziej wyszukane rzeczy, a ciocia i mama już się śmieją. Moja siostra, Emi, też, ale udaje, że jest zdziwiona moją rzekomą głupotą. Jestem umysłem twórczym, nie ścisłym, nigdy nie potrafiłam rozwiązać sudoku, ale jestem całkiem mądra, do głupich nie należę!
Jeśli chcecie przykładów takich tekstow, to nie trzeba mnie dlugo prosić, chetnie sie pochwale. Na przykład: nie skorzystam z Państwa usług, czy: odrzucam Pani ofertę.
Drugim moim talentem jest odrysowywanie rzeczy z rysunków albo z ekranu, choć co ciekawe, samo rysowanie z głowy jakoś mi nie idzie.

Czego nie lubi: Nie lubię przede wszystkim osób zakompleksionych i niedopuszczających innych do siebie. Nie mam nic przeciwko introwersji, chodzi mi o osoby przekonane o nienawiści ludzi skierowanej prosto na nie. Nie zjadłabym nigdy krewetki, czy serca wołowego. Nie przepadam za karpiami. Mimo, że uwielbiam osoby szalone, jeśli wrzeszczą i piszczą, zwłaszcza z ekranu YouTube’a, wzbudzają we mnie obrzydzenie i żal mnie ściska. Nie cierpię takich. Coś jeszcze by się znalazło… Na przykład – trupów, w tym myszy w pyszczkach kotów.

Co lubi: Śpiewanie. To chyba jedyna rzecz, którą lubię, chociaż mi nie do końca wychodzi. Nie mam głosu, ale i tak zawsze mam co pośpiewać, ponucić sobie.
Lubię moich przyjaciół, to jasne jak słońce: jak mam nie lubić kogoś, kto potrafi mnie pocieszyć? Uwielbiam jeść mięso, takie prawdziwe, nie przypalone ani
galaretowate. U innych cenię sobie śmiech i optymizm. Jak każda nastolatka, lubię przystojnych facetów. U mnie na pierwszym miejscu są policjanci. Kocham też dostawać prezenty, sławę i popularność. Na pierwszym miejscu jednak jest u mnie rodzina!

Ocenianie innych: To chyba jasne, że oceniam innych po wyglądzie. Nie chodzi o to, czy ktoś ma brzydkie, czy ładne ubrania, albo czy ktoś jest niższy ode mnie. Poprostu stwierdzam, czy osoba jest schludna czy byle jaka na przykład. Innymi słowy: odczytuję charakter. Oczywiście, czasem schludny wygląd to zaleta mamusi, nie
danej delikwentki. Wiem, że jest coś takiego, jak pozory, ale rzadko się mylę. Może dlatego, że mam dobry wzrok. Może dlatego, że nie oceniam ludzi często.

Postrzeganie przez innych: Ludzie widzą mnie jako osobę słoneczną i kontaktową. Ciotka twierdzi, że jestem mądra i poradzę sobie w życiu, ale i tak często mi pomaga ;D Przyciągam towarzystwo, ludzie mówią, że „bije ze mnie jakaś prominna aura”, ale co to, do licha, ma znaczyć?

Czym się zajmuje: Śpiewam, uczę się, rozweselam innych, ewentualnie sprzątam. Czasem coś przeczytam, raz na ruski rok zdarzy mi się napisać książkę ;))

Najlepsza przyjaciółka/przyjaciel: Natalia, poznacie ją. To super dziewczyna. Wesoła i zakręcona jak ja ;)
To na tyyyyle! :D

5 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.